English
Varia

Harmony Lessons reż. Emir BaigazinHarmony Lessons reż. Emir Baigazin
Selekcjonerzy z festiwali
17 lutego 2013
Marcin Wilczyński: Berlinale 2013 - Miasto Niedźwiedzia 5

Korea jest reprezentowana na festiwalu m.in. przez oparty na faktach film White Night w sekcji Panorama, odnoszący się do aktów przemocy wobec gejów. Opowieść toczy się niespiesznie, nocą, w rytmie wypalanych papierosów i motocyklowych przejażdżek. Dwaj mężczyźni spotykają się na randce, wzajemnie odpychają się i przyciągają złośliwościami, a wszystko zmierza do oczyszczenia jednego z nich z przykrych wspomnień o pobiciu. Jak to bywa w koreańskich filmach, ziści się też pragnienie krwawej zemsty na sprawcy. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kompletnie niedorzeczne dialogi i kontynuowanie akcji na siłę po kolejnych dąsach i rozstaniach bohaterów. W rezultacie wszystko zadziała jednak jak trzeba i bohaterowie wymienią się nawet numerami telefonów. A ja poproszę o numer telefonu reżysera, LeeSonga Hee-ila - poproszę go, żeby już więcej filmów nie kręcił.

Kazachski film Harmony Lessons (reż. Emir Baigazin), startujący w konkursie głównym Berlinale, opowiada o dorastaniu skrytego, inteligentnego chłopca, którego wychowuje babka. Nie szczędząc drastycznych szczegółów życia na wsi, pokazuje proces powolnego wycofywania się ze społeczeństwa i popadania w chorobę psychiczną. W lokalnej szkole grasuje gang, wyłudzający pieniądze, któremu nie sposób się przeciwstawić. A jednak w pewnym momencie ginie jeden z członków szajki, prawdopodobnie zastrzelony amatorskim pistoletem. Poznajemy też atmosferę pracy w szkole oraz najbliższych przyjaciół głównego bohatera. Podczas badania lekarskiego pojawiają się przesłanki schorzenia neurologicznego, z którym chłopak walczy. Obawia się także chorób wywołanych bakteriami, więc non stop kąpie się i skutecznie eliminuje pojawiające się w domu karaluchy. Film posiada wiele zapadających w pamięć scen, ale czy metaforyczny finał wypada przekonująco? Czy to tylko chory umysł chłopca zaczyna mu płatać figle? Widzowie Nowych Horyzontów mogliby przekonać się o tym w sekcji Panorama.

Ciekawą propozycją dla wielbicieli amerykańskiego kina obyczajowego jest Prince Avalanche prezentowany również w konkursie głównym. Podczas tajemniczych pożarów lasów w Teksasie, w latach 80-tych dwóch mężczyzn pracuje przy znakowaniu dróg. Przerywając monotonię malowania pasów i wbijania przydrożnych słupków, rozmawiają na różne tematy, głównie przechwalając się podbojami erotycznymi. Film ciekawie wystylizowano na lata 80-te. Królują szorty i szałowe podkolanówki obowiązkowo w pasy. Podczas przemierzania kolejnych odcinków drogi mężczyźni zbliżają się do siebie, a także zaprzyjaźniają z lokalnym kierowcą ciężarówki. Beztroska bohaterów zostaje przytłumiona przez, pojawiający się pod koniec, dylemat moralny, ale film pozostaje komediowym peanem na cześć przyjaźni i radości życia. Spodoba się na pewno podczas American Film Festival.

Reha Erdem proponuje w sekcji Generation dzieło adresowane do młodych widzów. Skrzyżowanie Czerwonego Kapturka z Księgą Dżungli ma bezwzględnie przekonać nastoletnią publiczność o tym, że wojna to zło wcielone. Bohaterką Jin jest kurdyjska dziewczynka, ukrywająca się w górach i lasach, wcieleniem złego wilka są żołnierze i samoloty wykonujące naloty. Spokój lasu i wysmakowanych wizualnie górskich pejzaży przerywają wybuchy i serie z karabinów. Dziewczynka próbując przedostać się do rodzinnej wioski, spotyka na swojej drodze bajkowe postaci – w chwili smutku pociesza ją żółw, a tureckie niedźwiedzie brunatne zamiast schrupać na deser zbłąkaną nastolatkę, wolą jabłka. Stosowane przez reżysera środki wyrazu są zbyt dosłowne, nakreślona grubą kreską opowieść została wyśmiana przez niemiecką młodzież, która oglądała film prawdopodobnie w ramach zajęć szkolnych. Pokażmy, jaka straszna ta wojna, o – wybuch, o – ucieka wąż i dżdżownica, o – zabili jelenia… Film na pewno stanowi ciekawą alternatywę dla produkcji telewizyjnych i jest typową produkcją kinową z uwagi na scenerię, w której się toczy, ale to pozycja tylko dla młodych, początkujących widzów, dla których symbolika nie będzie zbyt naiwna i nachalna.

Kinematografię brazyliską reprezentuje w sekcji Forum Berlinale biograficzny kolaż pt.: Hélio Oiticica. Siostrzeniec znanego brazylijskiego artysty odnalazł jego archiwalne materiały i montuje je w formie strumienia obrazów, razem z innymi filmami artystycznymi. Wizja jest intensywna, wystarczy zatopić się w tym chaosie i czerpać przyjemność z oglądania. Poznajemy losy Hélio, jego przemyślenia, informacje o podróży do Londynu oraz o wystawie prac w Nowym Jorku. Wszystko przeplatane jest scenami parady samby i filmami artystycznymi, powstałymi w drugiej połowie lat 90. Film wydaje się istotny z punktu widzenia historii sztuki Brazylii, ponieważ dziedzictwo Oiticici (1937-1980) nie zostało opisane i skatalogowane, pomimo że to najbardziej znany na świecie artysta brazylijski. Film warto pokazać w cyklu Filmy o sztuce NH.

James Benning jak wielu jego rodaków uległ fascynacji seryjnymi mordercami. Obsesja przyjęła u niego formę badań nad dziennikami Theodore’a Kaczynski’ego, naukowca polskiego pochodzenia, który ukończył Harvard, a następnie zaczął prowadzić działania terrorystyczne, tu i tam podrzucał anonimowe przesyłki zawierające bomby. Reżyser skontaktował się z osobami, które weszły w posiadanie dzienników, wystawionych niedawno na sprzedaż przez FBI. Temat pochłonął Benninga na tyle, że postanowił napisać aplikację komputerową w celu odszyfrowania wiadomości zakodowanych numerycznie. Odtworzył następnie w górach niewielką altanę, na wzór tej, w której w okolicy ukrywał się unobomber i sfilmował ją ze swojego ganku w statycznych ujęciach podczas kolejnych pór roku. Stemple Pass, prezentowany w sekcji Forum Berlinale, nawiązuje do pokazywanego podczas ostatniej edycji Nowych Horyzontów Zmierzchu. W odróżnieniu jednak od poprzednich dzieł zawiera komentarz reżysera, który cytuje w offie zapiski Kaczynski’ego. Benning daje widzom, uwielbiającym jego twórczość, chwile wytchnienia w radykalnych ujęciach natury, trwających po kilkanaście minut. Nowe Horyzonty, jak przypuszczam, będą chciały włączyć film do cyklu Trzecie Oko.

Marcin Wilczyński

Moje NH
Strona archiwalna 13. edycji (2013 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2013
PWŚCPSN
151617 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›