English
Po festiwalu

fot. Diana Lelonekfot. Diana Lelonek
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 1
18 lipca 2013
O co chodzi w tym filmie?

Dzień dobry Państwu. Nazywam się Stanisław Por-Kokos i jestem profesorem.

Bardzo mi miło, że od jutra będę tutaj Państwu przyjemnie objaśniać, o co tak naprawdę chodzi w filmach, które wszyscy jak jeden mąż oglądamy na festiwalu. Każdy chyba zdaje sobie wagę, że mam bardzo trudne zadanie i nie ma tu czego mi zazdrościć. Szczerze? Umówmy się, dokładnie wiadomo, jak pokomplikowane potrafią być niektóre filmy. Czasem można wręcz dostać istnego kręćka mózgu, jakbyśmy byli w jakimś zagubionym mieście, bez mapy, a przecież śpieszy się nam na samolot. Ja też tak kiedyś miałem. Oglądałem film i zwyczajnie chciałem z siebie wyjść oraz nigdy nie wracać. I do istnego tam diaska z mapą! Ale nagle pomyślałem, że no ile można? Wtedy w miarę mocno krzyknąłem: „Czas zrobić z tym coś porządnego!”. Od tamtego właśnie wrzasku zobaczyłem ciężką masę filmów, i to różnych, kinowych, festiwalowych, na videotaśmach, na DVD, na penach. Jeździłem wszędzie, byłem i na takim festiwalu, i na owakim, i tu, i tam, i siam. Jednym słowem, zrobiłem z tym wszystkim porządną rzecz i teraz mam mapy do każdego filmu. Co by nie było za mało, uważam, że dokonałem też innych ważnych czynności, przykładowo napisałem całkiem sporo pożytecznych artykułów, które niejednej i nie dwóm osobom pokazały jak na dłoni, o co chodzi w takim to a takim filmie. Siedziałem również w mnogich ilościach jury, gdzie przeważnie długo i głośno zabierałem mocny głos, jeśli tylko warto było stanąć na straży ominiętego kompletnie tytułu. Nie chcę tutaj sobie spijać słodkiej pianki, ale mogą Państwo wierzyć albo nie, parę filmów ma mi sporo do szczerego zawdzięczenia. I to całkiem niezłych. Nieważne jakich. To nie miejsce na jakąś tablicę laurek. Poza tym mam oczywiście swoje ulubione TOP 100, do którego wracam, kiedy posiadam wolny czas, czyli ogromnie rzadko. Byle jakich pozycji tam się nie znajdzie. Co to, to nie. Takie są moje referencje, oczywiście w potężnym skrócie, nie jestem przecież znowuż jakiś młody. Szczerze? Bardzo, ale to bardzo lubię Wrocław. Wracam tutaj mniej więcej często, ponieważ uważam, że warto. Wszystkie te kamienice, co sobie cichutko stoją, ulice, rzeka… Czasem nie chciałbym nic innego, tylko zabrać je ze sobą do domu. Taka jest prawda. No, ale cóż, nie każdą zachciankę można mieć tylko dlatego, że się ją chce. Ale dosyć już tego pisania o mnie, w końcu nie ja jestem najważniejszy na festiwalu, tylko filmy. Wiedzą Państwo co? Mam całkiem miły pomysł. Zróbmy sobie, że urządzimy zawody, kto zobaczy na festiwalu najwięcej bardzo dobrych filmów! Prawda? To zaczynamy. Uważam, że czas start! Do widzenia.

Moje NH
Strona archiwalna 13. edycji (2013 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2013
PWŚCPSN
151617 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›