English
Po festiwalu
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 4
20 lipca 2013
Wąsaci pionierzy sceny elektronicznej

Samplowali dźwięki, zanim jeszcze wymyślono samplery. Tworzyli wideoklipy jeszcze przed erą MTV. W czasach, gdy wszyscy wyglądali obciachowo, oni ze swoimi przyciętymi wąsami, przygładzonymi fryzurami i eleganckimi garniturami prezentowali się szczególnie podejrzanie. Yello zawsze byli jedyni w swoim rodzaju.

Kto nie znajduje przyjemności w pilnym studiowaniu historii szwajcarskiej muzyki niezależnej, ten może nie znać grupy Yello. Tymczasem to właśnie ich wśród swoich idoli wymieniają tuzy współczesnej elektroniki, takie jak Moby czy Westbam. Niektórzy nazywają Yello ojcami współczesnego techno, ale to zbytnie uproszczenie. Ich bogatej twórczości, obejmującej różne media, nie tylko nie da się zamknąć w granicach jednego muzycznego gatunku, ale również trudno rozpatrywać wyłącznie w kontekście muzyki. 

„Dobry współczesny pop czerpie z dźwiękowych archiwów, swobodnie przekracza granice gatunków, wykorzystując sampling i najbardziej zaawansowane techniki studyjne. Dźwiękowy kolaż to dzisiaj norma. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że źródła takich mechanizmów tkwią w muzyce szwajcarskiej grupy Yello” – przeczytamy na ich stronie internetowej. I to rzeczywiście nie jest przesada. Formacja powstała pod koniec lat 70. Jej członkowie poznali się w sklepie muzycznym przy półce opatrzonej mało mówiącym większości klientów terminem „muzyka industrialna”. W innej sytuacji pewnie nie mieliby szansy na siebie wpaść. Boris Blank był kierowcą ciężarówki, a Dieter Meier opływającym w luksusy dziedzicem fortuny i lewicującym artystą. Formacja od początku eksperymentowała z dźwiękami i tworzyła muzykę opartą na samplach. To akurat zasługa Blanka, który w trakcie swojej długiej muzycznej kariery zgromadził podobno bibliotekę liczącą ponad sto tysięcy starannie skatalogowanych sampli. Meier wyręczał go w roli charyzmatycznego lidera, pisał teksty i śpiewał charakterystycznym niskim głosem. Tworzył absolutnie pionierskie wideoklipy, czyniąc z nich integralny element twórczości grupy. Gdy na początku lat 80. powstała MTV, Szwajcarzy okazali się prorokami audiowizualnej epoki w historii muzyki. 

Po latach, w idealnie współgrającym ze stylistyką grupy filmie Anki Schmid, Boris i Dieter wyglądają na zafascynowanych tworzeniem muzyki tak samo jak dawniej. Są pełni humoru i nadal ekscentryczni, a reżyserka znakomicie podkreśla to za pomocą środków filmowych. To przyjemność spędzić w ich towarzystwie godzinę. Podczas drugiej festiwalowej projekcji dokumentowi będzie towarzyszył pokaz filmu „Lightmaker”, pełnometrażowej fabularnej produkcji wyreżyserowanej przez Dietera Meiera.

Iwona Sobczyk 

„Yello”

Dziś, godz. 12.45, Kino Nowe Horyzonty 2

Moje NH
Strona archiwalna 13. edycji (2013 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2013
PWŚCPSN
151617 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›