English
Po festiwalu
Gazeta Festiwalowa "Na horyzoncie", nr 9
26 lipca 2013
Diwa z piekła rodem

Diamanda Galás od ponad trzech dekad zachwyca nie tylko diabolicznym wizerunkiem, ale przede wszystkim ogromnym talentem. 

 

Posiadaczka głosu rozpiętego na trzy i pół oktawy wykorzystuje go znacznie lepiej niż muzycy obdarzeni bogatszą skalą (choćby Violetta Villas). Zanim jednak performerka opęta nas swoim krzykiem podczas sobotniego koncertu w Arsenale, warto poznać jej awangardowy projekt wyreżyserowany we współpracy z włoskim artystą Davidem Pepem.

Krzyk, jaki usłyszymy w „Schrei 27”, jeszcze nigdy nie był tak przejmująco piękny, jednak to nie tylko estetyka. Podobnie jak wcześniejsze koncepty Diamandy Galás, również w kolaboracji z Pepem, stanowi manifest polityczny wymierzony przeciw instytucjom. Autorka najmroczniejszej wersji „Gloomy Sunday” wykorzystała w filmie fragmenty radiowego performance’u z 1994 roku „Schrei 27” oraz utwory z albumu „Schrei X”. 

Obecne w filmie wątki, takie jak greckie obozy koncentracyjne, „psychic driving” czy medyczne eksperymenty na niepełnosprawnych dzieciach, wpisane zostały w ciało głównego bohatera, mężczyzny na elektrycznym krześle. Wszystko, czego ludzkość powinna się wstydzić, a co udało jej się dokonać na własnym gatunku, w „Schrei 27” odciska się piętnem na umyśle widza i pozostawia go w poczuciu winy i furii. Spazmatyczne wrzaski mieszają się z monotonną i gardłową narracją, przypominając nagrania egzorcyzmów, a kakofonia dźwięków płynnie przechodzi w melodyjny śpiew. To, co Diamanda Galás robi ze swoim głosem, wychodzi poza wszelkie klasyfikacje gatunkowe. 

Davide Pepe, reżyser klipu, doskonale wyczuł stylistykę diwy. Jego wcześniejszy projekt „Giardini di luce”, pokazywany kilka lat temu na Berlinale, wyraźnie odbiega od nowej produkcji. Rozświetlone, migoczące neonami miejsca Włoch zamienił na klaustrofobiczne kadry. Wykorzystując tradycję rodzimej sztuki, zatopił torturowane na ekranie ciało w czerni chiaroscuro. Dodał filmowi chropowatą fakturę, mocny kontrast i znacznie szybszy montaż, dzięki czemu „Schrei 27” ogląda się jak awangardowy film z lat dwudziestych. Klip miał swoją premierę na London Spill Festival w galerii Barbican Centre, gdzie był wyświetlany w pętli przez dwa dni. Widzowie Nowych Horyzontów mają szansę zobaczyć go tylko raz. Trwające niespełna pół godziny wideo, którego głównym wizualnym tematem jest okaleczane ciało, jest piękne i przerażające zarazem. 

Natalia Kaniak

„Schrei 27”

Dziś, godz. 20, Kino Nowe Horyzonty 9

 

Moje NH
Strona archiwalna 13. edycji (2013 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2013
PWŚCPSN
151617 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›