English
Varia

Ruchy Browna reż. Nanouk LeopoldRuchy Browna reż. Nanouk Leopold
"Ruchy Browna" reż. Nanouk Leopold

Brownian Movement jest drugim po Wolfsbergen filmem holenderskiej reżyserki i scenarzystki Nanouk Leopold, który trafia do nowohoryzontowego konkursu. Jej najnowsze dzieło znów koncentruje uwagę widza na znużonej bohaterce - neurotycznej w swych zachowaniach, mogącej uchodzić za nie do końca stabilną psychicznie kobietę.

Lekarkę Charlotte (znakomita Sandra Hüller) w Brownian Movement poznajemy w momencie najmu przez nią sterylnego mieszkania - nowoczesnego apartamentu z chłodnym wnętrzem, dla którego kobieta ma już przewidziane osobliwe zastosowanie: będzie to miejsce jej seksualnych schadzek z przypadkowymi mężczyznami. Charlotte na co dzień prowadzi zwyczajne, zdawać by się mogło, szczęśliwe i udane życie. Ma dobrą pracę, kochającego, przystojnego męża i radosnego synka. Perfekcyjna rzeczywistość uwiera ją jednak mocno, odbiera Charlotte poczucie podmiotowości i indywidualności, seksualne schadzki stanowić mają desperacką próbę przełamania życiowej rutyny i najwyraźniej wyniszczającej kobietę monotonii, które nie współgrają z jej "systemem emocjonalnym". Jej kochankowie, głównie pacjenci szpitala, w którym pracuje, są absolutnym zaprzeczeniem czułego, pięknego męża lekarki - to mężczyźni odpychający swoją fizycznością, brzydcy, nieatrakcyjni. W ich relacjach z Charlotte nie ma pożądania i namiętności. Kobieta jest pasywna i obojętna wobec swoich kochanków, jedyne zainteresowanie nimi wykazuje, gdy z naukowym zacięciem mimowolnie zaczyna studiować ich niedoskonałe ciała. Ta osobliwa próba przełamywania schematu, wyobcowania kończy się jednak dla bohaterki nieciekawie. Charlotte zostaje przyłapana przez męża i zdemaskowana w lekarskim środowisku, przez co traci nie tylko pracę, ale też poczucie spokoju w życiu rodzinnym.

Z definicji tytułowe ruchy Browna to mimowolne, chaotyczne ruchy cząstek, których nie można powstrzymać. Jedną z cech ruchu Browna jest to, że, mimo swojej losowości, jest samopodobny: jeśli po jakimś czasie porównamy sposób, w jaki porusza się cząstka po wykonaniu całej serii ruchów, z tym, jak poruszała się na początku, to te trajektorie wyglądają podobnie, a wszystkie parametry ruchu są identyczne, zmienia się tylko punkt startowy. Tym nowym punktem startowym dla bohaterów Brownian Movement ma być przeprowadzka do słonecznych, egzotycznych Indii.

Minie kilkanaście miesięcy, pozornie rany zaczną się zabliźniać, tworzyć się będą nowe fundamenty zrozumienia i zaufania między małżonkami, pojawi się kolejne potomstwo, które też symbolizować by mogło nowy początek. Seksualny, karygodny z punktu widzenia norm kulturowych i etycznych incydent kończy terapia - równie desperacka, jak schadzki Charlotte. Z jednej strony kobieta szuka zrozumienia dla swojej oryginalnej postawy, z drugiej - chce poddać się leczeniu i zakończyć je sukcesem, w co jednak chyba sama nie wierzy. Terapia kończy się więc banalną, powierzchowną diagnozą - to zaburzenie psychiczne. Problem w zawieszeniu pozostawia też mąż Charlotte, dla którego jedynym lekarstwem dla żony jest podróż do innego świata.

W Indiach, mimo ewidentnych różnic w krajobrazach i architekturze, schemat, który uwierał Charlotte wcześniej nie zniknął, społeczna uniformizacja tysiące kilometrów od europejskiego domu wygląda niemalże identycznie. Indie w dodatku jeszcze bardziej wyobcowały kobietę od jej bliskich, pogłębiło się jej poczucie samotności i inności. Schadzki zostały zastąpione samotnymi spacerami po monumentalnych pustostanach, intymny kontakt z obcymi mężczyznami - doznaniami bardziej metafizycznymi (scena z Charlotte leżącą na betonowej płycie podczas jednej z wędrówek), niepewność męża co do fizycznej i emocjonalnej wierności oraz psychicznej stabilności żony powróciły. Para praktycznie stanęła w punkcie wyjścia. Zamiast przełomu w losach tej dwójki pojawia się nieznośny impas.

Filmowa ascetyczność i minimalizm w duchu Antonioniego u Nanouk Leopold zdaje się podkreślać pewną pierwotność i oczywistą odmienność stanu psychofizycznego, w jakim permanentnie znajduje się główna bohaterka. Dla Charlotte nie ma lekarstwa. To, co ją uwiera, to nie ta konkretna rodzina czy rzeczywistość wokół niej, ale cywilizacja jako taka ze wszystkimi swoimi normami społecznymi, tworami kulturowymi, tradycją i prawami. Charlotte nie jest typem znudzonej statecznym życiem mieszczki, która dla odmiany szuka "czegoś innego"- kontrowersyjnego, amoralnego, intrygującego. Bohaterka jest bardziej kimś, kto ugrzązł w społecznym schemacie, do którego nie pasuje i niemrawo, pasywnie, bez wiary w powodzenie stara się z niego wydostać, dąży do spełnienia, rozumianego na swój własny, wybitnie zindywidualizowany sposób. Wyczuwa w końcu to chyba także mąż kobiety i dlatego - być może - decyduje się na swoistego rodzaju ucieczkę od cywilizacji, na pustynię. Czy to działanie zakończy się jakimś sukcesem? Leopold w Brownian Movement nie daje jednoznacznej odpowiedzi, więc pytanie, jak ma funkcjonować człowiek, który najwyraźniej nie jest istotą społeczną, pozostaje w dalszym ciągu otwarte.

Kasia Wolanin (ayya)

Dyskusja Klubu Krytyków Forum NH o Ruchach Browna Nanouk Leopold

Moje NH
Strona archiwalna 13. edycji (2013 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec 2013
PWŚCPSN
151617 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera / koncertu
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›